Daniel Negreanu na Hustler Casino Live: spektakularny blef i ostateczna przegrana
Daniel Negreanu zadebiutował na Hustler Casino Live, prezentując jeden z najlepszych blefów w swojej karierze. Mimo spektakularnego powrotu ze straty prawie 160 000 dolarów, sesję zakończył na minusie.


Daniel Negreanu, jeden z najbardziej rozpoznawalnych graczy pokerowych na świecie, w końcu zadebiutował na streamie Hustler Casino Live. Sesja, która odbyła się w piątek 28 sierpnia 2026 roku, miała wszystko – od ogromnych strat, przez spektakularne odbicie, po mistrzowski blef, który przeszedł do historii. Mimo to, legendarny „Kid Poker” sesję zakończył na minusie.
Debiut Negreanu na Hustler Casino Live był wyczekiwany od miesięcy. Sam gracz był krytykowany przez Nik Airballa, który przed sesją stwierdził, że Negreanu będzie grał zbyt pasywnie. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej emocjonująca.
Początek sesji: koszmarna passa
Przez pierwsze dwie godziny gry w $100/$200 No-Limit Hold’em Negreanu nie mógł trafić żadnej karty. Jego stack topniał w oczach, a strata sięgnęła niemal 160 000 dolarów. Jedynym momentem, w którym miał coś do zagrania – top para z drawem do koloru – zakończył się porażką z Nik Airballem, który trafił piątkę na turnie.
Sytuacja zmieniła się, gdy Negreanu dostał asy. Podniósł przed flopem, a Nik Airball, mając średnią parę, sprawdził jego all-in za 46 000 dolarów. To był pierwszy znaczący pot dla Kanadyjczyka.
Blef, który zachwycił widzów
Najbardziej spektakularnym momentem sesji było rozdanie, w którym Negreanu zmierzył się z Samem „Senor Tilt” Kiki. Kiki podbił do 6 000 dolarów z K♠ J♦, a Negreanu sprawdził z A♦ Q♠. Na flopie pojawiły się 3♦ 2♦ K♦. Po checku na turnie (7♣) Negreanu zabetował 6 000 dolarów, zmuszając do foldu trzeciego gracza. Kiki sprawdził z top parą i drawem do koloru.
Na riverze spadł J♥, dając Kiki top dwie pary. Negreanu, mając tylko asa wysokiego, sprawdził. Kiki zabetował 20 000 dolarów. Wtedy Negreanu wykonał check-raise do 75 000 dolarów.
Kiki wszedł w długi tank. Przyznał później, że posiadanie J♦ blokowało część kombinacji blefu, co według solverów sugeruje call. Zdecydował się jednak na fold, co wywołało furię na czacie YouTube. To był jeden z najpiękniejszych blefów w historii Hustler Casino Live.
Powrót i ostateczny upadek
Po tym rozdaniu Negreanu wszedł w passę. Wygrał jeszcze pot za 135 000 dolarów przeciwko „Jellyfish”, gdy jego damy utrzymały się przeciwko ósemkom. W ciągu kilku godzin odwrócił stratę 160 000 dolarów w zysk ponad 120 000 dolarów.
Niestety, później karty znów przestały mu sprzyjać. Szybko stracił sześciocyfrowy zysk i sesję zakończył stratą 73 800 dolarów. Przez osiem godzin gry nie udało mu się utrzymać ani jednej dłuższej passy.
Inni gracze: kto wygrał, kto przegrał
Najbardziej spektakularne rozdanie dnia nie dotyczyło jednak Negreanu. Nik Airball podjął próbę blefu za 161 400 dolarów z 6♠ 3♠ na boardzie J♦ K♣ 10♦ 9♠ Q♠. Nie udało się, bo Senor Tilt miał asa i zgarnął pulę.
| Gracz | Wynik |
|---|---|
| Brandon Steven | +171 600 dolarów |
| Senor Tilt | +114 000 dolarów |
| Daniel Negreanu | -73 800 dolarów |
| Nik Airball | -179 400 dolarów |
| Jellyfish | -295 000 dolarów |
Brandon Steven był największym zwycięzcą sesji, wygrywając 171 600 dolarów. Jellyfish zakończył dzień jako największy przegrany, tracąc 295 000 dolarów.
Co to oznacza dla polskich graczy
Debiut Negreanu na Hustler Casino Live pokazuje, jak zmienne mogą być sesje w pokerze cashowym na wysokich stawkach. Nawet najlepsi gracze świata mogą przegrać, jeśli karty nie układają się po ich myśli. Dla polskich graczy to lekcja, że blef może być skutecznym narzędziem, ale nie gwarantuje sukcesu.
Warto również zwrócić uwagę na dynamikę stołu. Negreanu, mimo że przegrał, pokazał, że potrafi czytać przeciwników i podejmować ryzykowne decyzje. To umiejętności, które można rozwijać, grając regularnie i analizując swoje rozdania.
Źródło: PokerNews Global – https://www.pokernews.com/news/2026/08/hustler-casino-live-daniel-negreanu-appearance-52258.htm
Źródło
PokerNews Global Oryginalna publikacja: 2026-08-29T20:48:00+00:00
Mateusz Wolski
Autor redakcyjny.
